WITAJ NA JEDYNYM BLOGU, NA KTÓRYM MOŻESZ POROZMAWIAĆ Z NAJPRAWDZIWSZYM LOKIM!

Przed zadaniem pytania zapoznaj się z Regulaminem!

Wszystkie uwagi/propozycje związane z funkcjonowaniem bloga proszę zostawiać w zakładce Regulamin!

Jak pewnie zauważyliście, dodaję max. PIĘĆ odpowiedzi dziennie.
AKTUALNOŚCI

21 listopada 2015
*Candy (x2)*




OGŁOSZENIE

Drodzy poddani!
Dostałem nagłe wezwanie w sprawie pewnych politycznych zawirowań na terenie Alfheimu. Jednym słowem: wzywa mnie praca. Wyjeżdżam na parę dni, a to oznacza, że odpowiedzi na wasze pytania będą pojawiać się rzadziej.
Dziękuję za uwagę i jak zwykle nie pozdrawiam
L.

środa, 14 października 2015

Marionetka Ludzkości [#2]

Ja! Ja! Ja! Mam pytanie do twojej sekretarki(?) panie. Oraz kilkanaście pytań, a że te pytania są związane z magią (zabawne... większość osób zlinczowałaby mnie za nie. Mam IQ 140 i emocjonalne i inteligencji) 
Pytanie dla twojej znajomej: Co byś zrobiła, gdyby ktoś zaproponował Ci lepszą pracę?


  "[...] Oraz kilkanaście pytań, a że te pytania są związane z magią [...] " - wiesz, co się tutaj nie zgadza? Napisałaś, że masz IQ 140, ale mimo wszystko nie pomyślałaś, żeby zajrzeć do zakładki "regulamin". Wiedz, że nie stworzyliśmy jej bez powodu. Miała ona ułatwiać UŻYTKOWNIKOM poruszanie się po blogu oraz MNIE odpowiadanie na pytania. Więc, jeżeli zajrzysz to Regulaminu (do czego gorąco zachęcam, cóż za ironia), to zauważysz pkt. 3, który mówi coś na temat liczby pytań w jednym komentarzu. 
  Poza tym, urwałaś to zdanie w połowie. Kończy się ono frazesem "a że te pytania są związane z magią". Że te pytania są związane z magią, to co? Mam je traktować jako jedno? Przemyślę to. Bardzo mnie w tej chwili uraziłaś.


-------------------------
  Cześć, Marionetko!

  Tak, z tej strony "tajemnicza" sekretarka Lokiego :D. Na początek chciałabym cię przeprosić za jego zachowanie. :( On po prostu już taki jest... Uwielbia chaos, ale tylko jeśli on sam jest jego przyczyną. I niestety - wiem to z własnego doświadczenia - nasz kochany władca wręcz nienawidzi osób, które się mu nie podporządkowują albo łamią ustalone przez niego zasady... Gdyby nie to, że beze mnie zginąłby w Internecie, prawdopodobnie już dawno zakończyłby naszą znajomość (w dość krwawy sposób, tak coś czuję).
  Po drugie: bardzo mi miło, że zadajesz pytanie bezpośrednio do mnie! Jesteś pierwszą osobą, która coś takiego robi. Ojej. Aż się zarumieniłam :))
  Ha, to teraz wypadałoby odpowiedzieć. Zatem... to nie tak, że ja pracuję u Lokiego. On mnie tak tylko nazywa tutaj na blogu - sekretarką - chyba z braku lepszej nazwy po prostu. Po części faktycznie jestem jego "sekretarką", bo w sumie wykonuję za niego wszystkie czynności blogowe. W rzeczywistości jednak po prostu się przyjaźnimy. Choć "przyjaźń" to w jego przypadku chyba zbyt mocne słowo ;)
  
Pozdrawiam :)

10 komentarzy:

  1. Pod żadnym pozorem mu tego nie mów, ale zachowuje się jak małe dziecko. Dodatkowo rozpieszczone. Coś idzie nie po jego myśli to od razu chce zabić. I on ma nami rządzić? Jezu...(jestem wychowana w rodzinie katolickiej, więc często spotkasz w moich wypowiedziach to słowo...) Skoro tyle czas spędził na Ziemi to powinien wiedzieć o naszych zachowaniach więcej. Jego tolerancja do naszych zachowań powinna być większa. Osobiście uraził mnie tym zachowaniem. Mógł chociaż udawać, że jesteśmy interesującym gatunkiem. Pewnie zdaje sobie sprawę, że wiele osób nabija się z jego zachowania, a niektórzy traktują go z politowaniem. Jest na granicy apatii i szaleństwa. Gówno go obchodzi los innych. Jak na władzcę powinien być dojrzalszy, a on co? Nie wierzę, że ktoś taki zawitał na Ziemi. Kolejnego durnia tu nie potrzeba. Mamy ich pod dostatkiem. Teraz bardziej przypomina Starka niż prawdziwego dyplomatę. Chociaż nie wiem, czy Stark nawet nie jest lepszy... Jeśli chcesz się wygadać i na niego ponarekać wiesz gdzie szukać. ;) Po namyśle stwierdzam, że EWENTUALNIE możesz mu pokazać, co o nim myśle. Znając (albo i nie) go to będzie oburzony, wściekły i uważał, że jestem głupia i nie warta jego uwagi oraz, że mając tyle poddanych nie ma czasu na tłumaczenie, chociaż sam twierdzi, że jesteśmy gatunkiem klasy niższej niż on. Jeśli nie, to powinien to pamiętać i delikatnie sugerować byśmy wracali do regulaminu, lub przykleili go do czoła, byśmy nigdy o nim nie zapomnieli. Ugh... Sama jestem ciekawa jak mu się udało zdobyć władzę... Że Thor jest głupi to wiem, ale teraz przypomina bardziej Bruce'a niż siebie. Przynajmniej nie jest tak arogancki, by ignorować nas. Dobrze wie, jakie zniszczenia możemy spowodować.

    Zaskoczona tak wzorowo dziecinnym zachowaniem Marionetka (I nie boję się lokiego. Wygodniej mi używać pseudonimu artystycznego niż prawdziwego imienia.).

    OdpowiedzUsuń
  2. A więc mnie zignorował... Super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt nikogo nie zignorował, bo przetłumaczenie najpierw twojego tekstu na mój język, a potem mojej odpowiedzi na twój język zajmuje trochę czasu. Nie mówiąc już o skleceniu odpowiedzi.

      Powiem tylko, że od dawna już nie jestem dzieckiem, a kiedy nim byłem, na pewno mnie nie rozpieszczano. A ten twój esej zawdzięczam temu, że nie potrafisz przyznać się do popełnionego błędu? Cóż, możesz myśleć o mnie, co chcesz. Z niektórymi z tych rzeczy się zgodzę, z innymi nie...
      Poza tym, gdybym ignorował waszą rasę, na pewno nie otwierałbym tego bloga i nie odpowiadałbym na wasze pytania.

      Usuń
  3. Jakbyś nie zauważył (lub nie doczytał) przyznałam się, że popełniłam błąd. Ziemia według badań istnieje coś około... 500 000 000 000 lat (dokładnie nie pamiętam...). Z tego co pamiętam, gdzieś wspomniałeś, że asgardzki rok na ziemi trwa 1000 lat, prawda? Prawdopodobnie nadal jesteś nastolatkiem, ponieważ asgard nie istnieje milenia jak ty to określasz. Mylę się? Nadal w takim razie jesteś dzieckiem, chociaż niechętnie przyznaję, że dużo przeszedłeś, wyłączyłeś pozytywne uczucia, a ich włączenie potrwa prawdopodobnie jakieś 20 lat (ja swoich do końca nie odzyskałam, a mam 16). Nie mów mi, że jesteś starszy niż Ziemia, bo Jotunheilm (jak to się pisze?) jest chyba niewiele starszy od Ziemi. Och, przecież to nie ty prowadzisz tego bloga, a twoja znajoma. Prowadzenie bloga polega na dodawaniu postów, odpisywaniu (ręcznie) na komentarze oraz śledzeniu statystyk. Ja rozumiem, że język polski to jeden z najtrudniejszych języków na świecie, ale chyba umiesz jako tako, co? Nie bierzesz korepetycji lub lekcji z niego? Byłoby o wiele łatwiej wam obojgu, gdybyście oboje dawali posty. Wkurza mnie to jak się zacząłeś rządzić. Dla twojej informacji już mamy "nadprzyrodzonego" króla oraz królową. Nie mówię o Avengersach. Powinieneś ich poznać. Naprawdę wspaniali "ludzie". Wybacz, ale naprawdę nie potrzebujemy błaznów. Rób co chcesz, ale nie zbieraj żadnej armii. To taka mała rada, bo blizny po bitwie nadal mam na sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwolę sobie odpowiedzieć w punktach, gdyż odrobinę zmęczyła mnie twoja wypowiedź:

      1. Gdyby asgardzki rok był równy 1000 lat na Ziemi, nasza dyskusja trwałaby już od prawie 10 lat.
      2. Wiek Midgardu datuje się na około 4,5 miliarda lat, nie 500 miliardów. Poza tym, najwcześniejszą działalność ludzkości zauważa się na 6 tysięcy lat wstecz, według waszego kalendarza. To raczej nie jest wiele.
      3. To, ile przeszedłem i co tam nie zrobiłem z moimi uczuciami, determinuje, czy wciąż jestem dzieckiem, czy już nie? Masz szesnaście wiosen... co ty możesz wiedzieć o życiu? I dlaczego wypowiadasz się na mój temat w taki sposób, mimo że mnie nie znasz tak naprawdę?
      4. Nie jestem starszy niż Ziemia, nigdy tak nie mówiłem. Asowie nie żyją tak długo.
      5. Odpisuję na każde z waszych pytań. Ręcznie.
      6. Nie widzę sensu w tym, żebyśmy oboje dodawali posty. To w końcu blog o mnie, nie o mojej sekretarce. A to, że zadałaś jej pytanie, było jedynie wynikiem przejawu dobrej inicjatywy.
      7. Co rozumiesz przez "nadprzyrodzony król i królowa"?
      8. Jeżeli uważasz mnie za błazna i masz zamiar mnie obrażać, dlaczego w ogóle kontynuujesz ze mną tę dyskusję?
      9. Kiedy mówiłem, że zbieram armię...? Mam już armię. Jak każda kraina, tak i moja ma swoich własnych wojowników.
      10. Brałaś udział w bitwie?

      Nie sądziłem, że zrobi się tu tak poważnie. Aż mnie to zaskoczyło...

      Usuń
  4. Tak się składa, że wiem całkiem sporo. (Pomijam to o wyśnieniu śmierci ojca symbolicznie oraz tam jeszcze kilka dość drastycznych scen życiowych). Żyjemy krócej niż Wy - Asowie. I to o ile... A to w rogu ekranu to tak dla ozdoby? Chcesz wybrać z Midgardu osoby, które mogłyby Ci posłużyć za przyszłych wojowników (nie mów, że nie, bo nie uwierzę). Światy się dzielą na twoich sojuszników i Thora. Prawdopodobnie większość mieszkańców Ziemi będzie twoim sojusznikiem, ponieważ uwielbiamy osoby, które przeżyły w życiu straszne rzeczy (nie jestem wyjątkiem, ale Ciebie jakoś nie wielbię, bez urazy). Przecież każdy przywódca to błazen. Niby rządzi, ale robi to pod dyktando ludu. Lud się buntuje to musi się przed nim płaszczyć. Na co komu taka władza? Rządy w internecie są prostsze. Wybacz, ale ja też nie cierpie rozkazów. Co do bitwy to tak. Brałam, a jeśli wyjawię Ci coś więcej na temat królewskiej pary czeka mnie i moją rodzinę stryczek. Jestem typem wilka. Jeśli zagrażam stadu odchodzę, odsuwam się, ale więź między mną a rodzeństwem (młodszym o kilkanaście lat) jest bardo silna. Jeśli myślę chociaż o tym, że mój brat mógłby umrzeć w oczach zbierają mi się łzy. Wybacz, ale musisz poszukać innego źródła informacji. Nie wiem ile żyjecie, ale podróż przez Bifrost (dobrze napisane?) nie jest długa jak i wysyłanie listów. Piszę chaotycznie, bo tak jest bezpieczniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi fani zwykli nazywać się "Armią Lokiego", to w rogu ekranu było więc sugestią mojej sekretarki. Więc nie, nie zamierzam zbierać armii w Midgardzie, byłaby ona bezużyteczna, a co najwyżej stanowiłaby nawet przystojną ozdobę.
      Przemilczę prawie całą resztę twojej wypowiedzi... mimo tego, iż prosi się o stosowny komentarz, sekretarka ma poprosiła mnie, bym tym razem się powstrzymał.
      Jest jednak jedna rzecz, która nas oboje bardzo mocno uraziła. Jeżeli twierdzisz, że "każdy przywódca to błazen" i "niby rządzi, ale robi to pod dyktando ludu", to w takim razie masz bardzo mocne braki w wiedzy na temat historii swojego świata. To przykre.

      Usuń
  5. Och... Chodzi Ci o Lenina, Hitlera i jemu podobnych? Czyż nie chcieli stworzyć jednego narodu ponieważ na każdym kroku słyszeli, że roi się od Żydów i obcokrajowców w ich krajach? Że Niemcy/ Rosjanie na to narzekali? Że przychodzi bezrobocie i lud wkrótce zacznie emigrować? Że będą pluć mu w twarz za to, że nic z tym nie zrobił? Każdy z nich chciał stworzyć państwo, w którym byliby Ci, którzy mieliby rodziców, którzy byliby rdzennymi mieszkańcami danego terytorium. Och, ale naprawdę bierzesz ich pod uwagę? Byli chorzy psychicznie. Wkrótce po tym szybko upadli, ponieważ byli zbyt chciwi i krwawi. Na ich miejscu wpierw bym wykończyła okolice, a następnie posuwała się kroczek, po kroczku w stronę innych państw. Oni od razu uderzali we wszystkie możliwe państwa. Bez sensu... Prowokowałabym kilka okolicznych państw, a potem udawała niewiniątko. Takie postępowanie jest dużo bezpieczniejsze niż ich, nieprawdaż? A egzekucje byłyby cichuteńkie. Postarałabym się zamydlić wszystkim oczy, a tych, którzy się czegoś domyślają wyeliminować. Postąpiłabym podobnie, ale ciszej. Tamci lubili rozgłos. Ja byłabym wręcz duchem. Niby mnie każdy kojarzy, lecz jednak nie. Lecz ja nie chce władzy. Jak już to wolę sterować wszystkim z boku. Naprowadzać na właściwe (według mnie) ścieżki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy będą dobre, czy złe to już raczej oddam pod osąd innych ludzi. Jestem tylko człowiekiem i popełniam masę błędów, a teraz wybacz, ale mam masę testów w tym miesiącu (Boże 1 klasa liceum i już przygotowują do matury... :/ ) i będę wpadać rzadziej.

      Usuń
    2. Dlaczego zawsze, gdy mowa o jakichś słynnych, wielkich przywódcach, padają trzy/cztery najsłynniejsze nazwiska? Historia zna wielu innych "wielkich przywódców" - i żaden z nich, mimo twoich przekonań, nie był błaznem. A już z pewnością błaznem nie był ani Lenin, ani Hitler. Może zaraz jeszcze usłyszę, że Hitler nie miał pojęcia o holocauście, a ludzie wręcz błagali Mussoliniego o wprowadzenie faszyzmu jako stałego ustroju państwowego, bo przecież - jak to wcześniej napisałaś - "rządził pod dyktando ludu". Dawno nie czytałem takiego steku bzdur.
      Lepiej się przygotuj do tych testów, bo naprawdę.. ręce opadają.

      Usuń